Stefan Kosiewski: Diabeł tkwi w szczególach; odezwa ks. bpa Meringa

Geschrieben von sowa (») 7. 9. 2011 in der Kategorie Der Bischof, gelesen: 268x
frankfurt/dom/mering.jpg

Biskup Włocławski wystąpił z niedobrą odezwą w sprawie sprzeciwu wobec promocji satanizmu w Telewizji Polskiej. Nie jest bowiem dobrą taka nauka, którą mistrz nabywa od czeladnika partacząc później w jej rozszerzaniu, plącząc i mieszając brak odwagi osobistej z rzeczami, które niezgodne są ze Sztuką, nie trzymając się jej zasad i szkodząc pozycji biskupa w diecezji i oraz miejscu aniołów i Pana Boga w życiu Narodu Polskiego pozorowaną przez kapłana walką z Szatanem, który tkwi w szczegółach. Objaśnijmy zatem, w czym rzecz wskazując na kilka rażących błędów w nauczaniu ks. bpa Wiesława Meringa. 

Wybory

Droga

Nie jest najlepszym pomysłem i dobrym przykładem, żeby jakiś biskup ociągał się i czekał, aż pod odezwą Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy przeciwko zamierzonemu zatrudnieniu w TVP zadeklarowanego satanisty zebrało się aż 14822 podpisów zatroskanych tym zamiarem a dopiero potem sam występował do Diecezjan z odezwą nieporadną, z której więcej wynika krzywdy dla Narodu i Kościoła, niż dla biskupa pożytku.

Ks. Biskup powinien mieć odwagę nauczyciela i pierwszy wskazywać różnym katolickim stowarzyszeniom na kamienie i kłody rzucane przez Diabła pod nogi katolickiemu Narodowi. Polaków spotkało bowiem to wielkie nieszczęście, że żyją w ciekawych czasach, w których katoliccy do wczoraj dziennikarze (vide: Terlikowski, Fronda) mają dzisiaj czelność występować otwarcie jako prożydowskie lobby, syjonistyczna kolumna Izraela w Kościele Katolickim, która zaraz po tym, jak utarła nosa biskupowi Dziwiszowi za nepotyzm, popieranie członków swojej rodziny zapalających Panu Bogu świeczkę, a Tuskowi udostępniających nazwiska Dziwisz na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej, występują jako fałszywi katolicy z fałszywymi naukami pijanego cadyka, że każdy chrześcijanin ma obowiązek "czekać na odbudowę Świątyni jerozolimskiej by wypełniło się proroctwo. A to może zapewnić tylko istnienie państwa Izrael" (to słowa Terlikowskiego).

Biskup nie powinien więc kroczyć za ks. Isakowiczem-Zaleskim, członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy i namawiać we swojej odezwie primo i secundo do " ujawniania swojej niezgody na obecność Nergala w publicznej TVP poprzez protesty kierowane do Dyrekcji Programu Drugiego TVP oraz składania podpisów na stronie internetowej Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy", a dopiero potem, na trzecim miejscu zachęcać wiernych swojej diecezji do "modlitwy, zwłaszcza do św. Michała Archanioła, by w Polsce Imię Boga nie było publicznie obrażane; tą modlitwą obejmijmy także wspomnianego bluźniercę, „który nie wie, co czyni” (koniec słów biskupa).

Biskup powinien dla porzädku i jasności na pierwszym miejscu zwracać się z modłami do Boga i korzystać z pomocy Michała Archanioła w odważnej walce przeciwko Szatanowi, który jak widać jest perfidny i przebiegły. Pasterz nie powinien ciągnąć się w ogonie, za wojskami stowarzyszeń, którymi kierują ludzie słabi, omylni i podatni na świadome manipulacje tudzież wpływy różnych tajnych służb nie tylko państwa Izraela.

Zapytać w tym miejscu należy: - Czy biskupi uzyskali w Magdalence szereg korzyści materialnych, zwolnień od płacenia cła przy sprowadzaniu z Europy paliw przez religijne w nazwie stowarzyszenia itp. od żydokomunistycznego generała milicji Kiszczaka, czy od "Cezara moszczącego sobie gniazdo na ołtarzu"? Dlaczego bp. Mering nie nazywa Zła po imieniu, premiera Tuska premierem państwa, lecz ściemnia mowami o Cesarzach, czy Petroniuszach? Dlaczego zabawia się słowami wypowiedzianymi przez Jezusa na krzyżu i używa ich w niewłaściwym kontekście?

Kto nie wie, czego czyni, Herr Biskup Mering? Jak to się mówi normalnie na zdrowym Sląsku i w Niemczech: Kto nie ma pojęcia, co robi? Czy ludzie w telewizji antypolskiej, która zainicjowała swoją rzekomo niezależną pracę w Polsce po Magdalence transmisjami bardzo dobrze wyreżyserowanych tzw. rozmów okrągłego stołu? Przecież oni w całości przeszli do tej pracy ze służby przed kamerami wykonywanej w stanie wojennym w mundurach.

Nie wiedzieli natomiast, co czynią: złoczyńca, łotr naigrywający się na krzyżu z boskiej mocy Jezusa i legionista, który przebił bok włócznią, bo nie dotarło do nich wcześniej Kazanie Jezusa na Górze. Bo służyli swoim, innym Bogom, niż Jezus Chrystus i żydzi, którzy wydali Boga żywego na śmierć, gdyż Jego Boska Istota nie mieściła im się w głowach przy nauczaniu o Bogu Abrahama, Izaaka i Mojżesza.

Komuniści natomiast bardzo dobrze wiedzieli, co czynią likwidując Kościół w Rosji po przewrocie 1917 r. i w Hiszpanii 1936 r. a także po 1944 r. w Polsce moszcząc gniazdo przy ołtarzu Jezusa Chrystusa dla tzw. księży patriotów, czyli agentów UB w sutannach zajmujących z nadania żydokomuny fotele wikariuszy, biskupów. Ksiądz Prymas Wyszyński i Papież zatwierdzili później dla tzw. św. spokoju te masońskie i antychrześcijańskie nominacje i przemiany przedsoborowe w Kościele Katolickim. Czy można jednak w związku z tym Złem powiedzieć dzisiaj, że Papież i Prymas Wyszyński nie wiedzieli, co czynią? W 1966 r. byłem w Czeladzi świadkiem zawiązania łańcuchem i zamknięcia na kłódkę drzwi budynku kościoła po sąsiedzku w Sosnowcu, bo miał przyjechać w tym dniu do Diecezjan tej części Biskupstwa Częstochowskiego wspomniany, ugodowy ksiądz biskup Wyszyński. Walcząca otwarcie, w ten diabelski sposób z katolickim Narodem żydokomuna bardzo dobrze wiedziała, co robi.

Nauczyciel musi liczyć się ze słowami. Nie powinien też strzelać z armaty "Non possumus!" w kontekście np. zamiaru zatrudnienia w TVP jednego, jawnego satanisty. Bo nauczyciel posiada wiedzę o całych rzeszach satanistów i kryptosyjonistach siedzących we Frondach i Zarządach, Radach Nadzorczych wszystkich telewizji, stowarzyszeń a także mediów polskojęzycznych w Polsce. I o tym Diabelskim Złu powinien mówić Pasterz Narodowi, ażeby Naród wiedział, że nie może koncentrować swojej walki przeciwko Złu na jednej tylko osobie prowokatora i marnować przy tym całych sił swojego umysłu na pozorowanej walce z jednym kozłem ofiarnym, bo zwyczajem żydowskim nie oddaje się przecież na ołtarzu wszystkich baranów i kozłów, ale przeznacza się na to zaledwie drobną część Zła, tzw. dziesięcinę.

Zachęcanie przez biskupa Meringa do niepłacenia opłat abonamentowych w proteście przeciwko temu, "co pojawia się na ekranach" jest zachęcaniem do łamania prawa i nie godzi się, żeby biskup nie znał nauki Pana Jezusa, który powiedział do żyda: oddaj Cesarzowi, co cesarskie patrząc na wciskaną mu przez prowokatora monetę z pytaniem: mamy płacić ten cesarski abonament, czy nie?

Jeżeli zaś biskup Mering dowiedział się, że ktoś powiedział w odniesieniu do Biblii „...żryjcie to gówno...!”, a Kościół nazwał „zbrodniczą sektą”, to nie powinien ks. katolicki bezmyślnie rozpowszechniać w podpisanych przez siebie odezwach tego chamskiego jak w tupolewie prezydenta języka chazarskiego plemienia w Polsce, lecz zwrócić się bezpośrednio do Ambasadora państwa Izraela ze skargą na krzywdę, jaka została wyrządzona ludziom wierzącym w Boże pochodzenie Pisma rozpowszechnianego jako nauki Mojżesza najpierw pośród żydów a potem przyjętego za swoje przez nawiązujących do Nauk Jezusa o Jego Dobrym Ojcu pierwszych, żydowskich chrześcijan.

Biskup ma zatrudnionych w Diecezji wykształconych sekretarzy i ma pieniądze na adwokatów, a nie ma zielonego pojęcia o tym, że Naród Polski nie płaci już od dłuższego czasu za abonament telewizyjny i nie musi go żaden biskup do tego namawiać nie dlatego, że Naród Polski chce być pomawiany przez tego biskupa o chodzenie w beretach, bo w berecie mył się nad miednicą mój sąsiad Merta w Czeladzi i widziałem Berka, jak maczał ostrożnie koniuszki palców w wodzie, którą musiał przynosić w wiaderku z pompki przy ulicy.

Polak nie płaci abonamentu telewizyjnego dlatego, że nie ma z czego. Bo zasiłek socjalny w Polsce to dzisiaj 40 złotych na miesiąc. O tym powinien wiedzieć nie jeden biskup w Polsce, ale cała Konferencja Episkopatu Polskiego powinna się dowiedzieć i zatrudnić wreszcie do pracy na funkcji  doradcy tej Konferencji jakiegoś faceta, uczciwych Polaków, którzy mają odwagę używać rozumu, by doradzić biskupom i treści płomiennych odezw i teksty gorących modłów za Ojczyznę i nieszczęsny Naród, by nie stały te treści z modłami Narodu, który błaga Boga o dobrych Pasterzy słowami modlitwy: Ojcze Nasz, któryś jest w Niebie, święć się imię Twoje. Przyjdź Królestwo Twoje. Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego Amen.

Modlitwa jest podniesieniem myśli i serc ludzi do Pana Boga.

Z Frankfurtu nad Menem czytał i modlił się Stefan Kosiewski

Bewertung:     der beste   1 2 3 4 5   Abfall

Kommentare

Zeigen: Standard | von aktiven | letzte Beiträge | alles
Artikel wurde noch nicht kommentiert.


Neuer Kommentar

Thema:
Name:
Benachrichtigt. E-Mail *:
Kommentar:
[*1*] [*2*] [*3*] [*4*] [*5*] [*6*] [*7*] [*8*] [*9*] [*10*] [*11*] [*12*] [*13*] [*14*] [*15*] [*16*] [*17*] [*18*] [*19*] [*20*] [*21*] [*22*] [*23*] [*24*] [*25*] [*26*] [*27*] [*28*] [*29*] [*30*] [*31*] [*32*] [*33*] [*34*] [*35*] [*36*] [*37*] [*38*] [*39*] [*40*] [*41*] [*42*] [*43*] [*44*] [*45*] [*46*] [*47*] [*48*] [*49*] [*50*]   [b] [Bild]
Bitte antworten Sie mit Ziffern: Summe der Zahlen dreizehn und fünf